Panująca obecnie moda na mieszkania usytuowane w starych kamienicach miejskich sprawiła, że trafiły one na listę najbardziej poszukiwanych przestrzeni mieszkaniowych. Wnętrza zabytkowych kamienic urzekają niezwykłym klimatem, na który składają się takie elementy, jak wysokie pomieszczenia, ogromne okna czy drewniane podłogi. W dzisiejszym poście zaprezentujemy czteropokojowe mieszkanie Pani Ewy, które znajduje się w kamienicy pochodzącej z 1920 roku.

Jasne, przestronne wnętrza, świetnie zachowane podłogi i drzwi, elegancki wystrój, który łączy współczesne elementy z zabytkami – obok tego mieszkania trudno przejść obojętnie. To dom z duszą, inspirujący, wręcz stworzony do przyjmowania gości, zapewniający przy tym idealne warunki do relaksu. A wszystko to na 110 m². Sami zobaczcie! 🙂

Zakotwiczeni: Kamienica pochodzi z 1920 roku. Czy mają Państwo jakieś ciekawe informacje na jej temat? Jaka jest jej historia?

Pani Ewa, właścicielka mieszkania: Kamienicę wybudowali zamożni gdańszczanie narodowości niemieckiej. Mieszkała w niej jedna rodzina. My kupiliśmy mieszkanie od wnuka pierwszego właściciela – stało puste i zaniedbane, ponieważ wyjechał na stałe do Niemiec.

Dom jest w bardzo dobrym stanie technicznym – druga wojna światowa była dla tego budynku łaskawa, obyło się bez zniszczeń. W idealnym stanie zachowały się m. in. drewniane legary i belki stropowe oraz grube, ceglane mury. Szkoda, że dzisiaj już tak się nie buduje.

Widoczna na zdjęciach aranżacja mieszkania to przemyślane i zaplanowane z okazji ostatniego remontu działania czy raczej wszystko nabierało kształtu przez lata?

Aranżacja mieszkania zmieniała się z biegiem lat. Wychowaliśmy tu dwójkę dzieci, przeprowadziliśmy cztery remonty. Jednak zawsze staraliśmy się zachować urok starych detali.

To typowy eklektyzm – dawne pięknie łączy się z nowoczesnym. Pomimo utrzymania wystroju mieszkania w tradycyjnym klimacie, zdecydowali się Państwo na wprowadzenie bardzo modnego, a przy tym dość odważnego koloru – chodzi nam o szałwiową kanapę i zasłony. Skąd taki pomysł?

Poprzednio mieliśmy białe ściany i białe, lniane draperie. Teraz ściany są jasnoszare, więc szałwia dobrze się komponuje. Udało nam się kupić w Łodzi oryginalną szałwiową taftę na draperie. Do niej firma z Sopotu na zamówienie wykonała kanapę.

Czy podłoga to stary, odrestaurowany element mieszkania?

Tak, drewniana podłoga ma tyle samo lat, co dom. Tylko w przedpokoju i kuchni, ze względów wyłącznie praktycznych, jest przykryta panelami. Odrestaurowaliśmy nie tylko podłogę, lecz także piękne drzwi.

Uwagę zwraca oryginalna skrzynia znajdująca się w sypialni. Skąd pochodzi? W mieszkaniu znajduje się też wiele innych starych mebli i dodatków. Zdają sobie Państwo sprawę, że posiadają jedne z piękniejszych krzeseł Thonet Mundus? To rodzinne pamiątki czy udało się je znaleźć w komisach meblowych/na aukcjach internetowych?

Skrzynia pochodzi z początku XVIII wieku i była wianem zakonnicy. Kupiliśmy ją w klasztorze na Pomorzu – zakonnicy potrzebowali pieniędzy na remont dachu. Przechowujemy w niej pościel dla odwiedzających nas gości. Z kolei krzesła thonetowskie, bujak, obrazy i liczne drobiazgi to pamiątki rodzinne. Na przykład zegar z balansem z włosia pradziadek kupił w Wiedniu, jeszcze przed 1900 rokiem. Przywoziliśmy też do domu rzeczy, które urzekły nas podczas naszych podróży: dwa drewniane kasetony z Szanghaju, kaczki z Jordanii, grafiki z Paryża… Kochamy nasze mieszkanie i staramy się nie popsuć dobrej aury, jaka w nim panuje.

Dla kogo jest przeznaczone? Kto Państwa zdaniem odnajdzie się w nim najlepiej?

W zasadzie dla każdego. W naszym mieszkaniu każdy czuje się dobrze, aż żal po tylu latach je opuszczać.

Serdecznie dziękujemy za rozmowę.

Szczegółowe informacje na temat przedstawionego mieszkania znajdziecie tutaj.

ZAMIESZKAJ W TRÓJMIEŚCIE to cykl postów, który realizujemy we współpracy z gdańską agencją nieruchomości PARTNERZY NIERUCHOMOŚCI. Pojawią się tutaj ciekawie zaaranżowane wnętrza przeznaczone na sprzedaż, które wybraliśmy specjalnie dla Was, a także wywiady z ich właścicielami. Szukacie domu bądź mieszkania w Trójmieście? Nie mogliście trafić lepiej! 🙂

ZDJĘCIA: Marek Bassendowski