Wyjątkowa lokalizacja i bardzo ciekawie zaaranżowane wnętrze. Apartament położony nad Motławą, o którym dziś Wam opowiemy, stanowi doskonały przykład tego, że małe mieszkanie także może być funkcjonalne i stylowe.

W dzisiejszym wpisie króluje miedź! Dodatki w kolorze miedzi to trend już od kilku sezonów lansowany przez wnętrzarskie magazyny i wciąż cieszący się dużą popularnością. Właścicielka tego apartamentu poszła o krok dalej, decydując się nie tylko na miedziane akcenty, lecz także na… miedziane ściany. To dość oryginalny wybór, choć – jak sama przyznaje – od razu się w nich zakochała. Co ciekawe, nie przytłoczyły niewielkiej przestrzeni, a dzięki połączeniu z czernią i bielą stworzyły stylowe wnętrze. Panuje tu ład i harmonia, każdy detal kompozycji dobrze przemyślano.

Na uwagę zasługuje również funkcjonalny, mimo że nietypowy, układ stref. Aneks kuchenny został oddzielony od części salonowej – umiejscowiono go tuż przy wejściu i stanowi pomieszczenie przejściowe, z jednej strony prowadzące do łazienki, z drugiej otwarte na salon. Oryginalnym rozwiązaniem jest także strefa sypialniana – znajduje się w pokoju dziennym, jednak poprzez odgrodzenie jej zwiewną zasłoną udało się stworzyć namiastkę prywatności.

Zapraszamy do lektury krótkiego wywiadu z właścicielką apartamentu.

Zakotwiczeni: Skąd pomysł na aranżację mieszkania? Kto jest odpowiedzialny za realizację projektu?

Aranżacja została przygotowana przez architekta wnętrz. Na wszystkich etapach powstawania projektu na bieżąco konsultowaliśmy szczegóły i wprowadzaliśmy drobne modyfikacje. Zamysłem pierwotnym było stworzenie takiej przestrzeni użytkowej, której przeznaczeniem mógłby być zarówno wynajem na krótkoterminowy pobyt turystyczny, jak i długofalowy wynajem w charakterze służbowej garsoniery. Połączenie takich wymagań postawiło dylemat: czy oprócz wygodnej sypialni wprowadzić strefę wypoczynku z sofą i fotelem, czy zamiast tego zorganizować część jadalnianą ze stołem i krzesłami.

Zdecydowała się Pani na drugą opcję, ponieważ…?

Do wyboru takiego właśnie rozwiązania skłoniła mnie analiza prawdopodobnych zachowań współczesnego użytkownika, który jest zabiegany, ma mało czasu, często je na mieście, a po powrocie chce po prostu odpocząć, posiedzieć przed telewizorem, napić się, poczytać czy wysłać maila. Każda niewielka przestrzeń przeznaczona do zamieszkania wymaga wyjątkowo starannego optymalizowania. Przykładem jest decyzja o pojawieniu się biurka z krzesłem – mamy kilka możliwości jego zastosowania: sprawdzi się jako miejsce do krótkiej pracy z laptopem, ale też toaletka pomocna przy robieniu makijażu czy stolik, przy którym można zjeść przygotowany w kuchni posiłek.

Skoro już została wspomniana kuchnia, proszę opowiedzieć nieco o tym projekcie. Choć znajduje się na uboczu, dzięki częściowemu otworzeniu jej na salon udało się uzyskać dostęp do światła dziennego – naszym zdaniem to bardzo dobre rozwiązanie.

Pomysł kuchni został zrealizowany z myślą o tym, aby jej oczywisty charakter nie zdominował salonu. Zależało nam na tym, by tworzyła wygodne warunki do pracy, ale nie stanowiła przy tym typowego aneksu, na który patrzymy podczas wypoczynku. Stylizacja całości musiała, siłą rzeczy, przyjąć charakter harmonijnej prostoty. Białe, lśniące płaszczyzny sprawdzają się zawsze tam, gdzie brakuje światła i przestrzeni.

Bez wątpienia główną ozdobę wnętrza stanowi miedziana ściana. Co to za materiał?

To… papierowa tapeta, która jest imitacją miniaturowych, miedzianych kasetonów. Znalazłam ją w Internecie. To była miłość od pierwszego wejrzenia, ale okazało się, że nie tak łatwo w malutkiej garsonierze zaaranżować miejsce dla królowej.

Tym razem jednak się udało – poszczególne elementy aranżacji idealnie ze sobą współgrają.

Postawiliśmy na czerń i miedziane akcenty. Stąd też we wnętrzu pojawiła się pluszowa kanapa (z kolekcji BRW), łóżko kontynentalne czy pikowane krzesło na miedzianej podstawie (Agata Meble). Także stolik kawowy (BRW) ma lekką miedzianą podstawę i blat z czarnego lśniącego szkła. Ponadto, aby odwrócić uwagę od słabych stron małego wnętrza, projekt od samego początku zakładał staranne rozwiązania związane ze światłem – rozświetlone zostały najdalsze krańce pomieszczenia, a śmiałe poprowadzenie sekwencji luster na ścianie głównej pozwoliło na wyeksponowanie i spotęgowanie wszystkich atutów wystroju – wyrafinowanej formy tapety, lamp i obrazów.

Skąd pochodzą grafiki?

Wszystkie grafiki w tym wnętrzu zostały wybrane z prywatnej kolekcji, a pochodzą od indywidualnych artystów z Gdańska oraz z galerii sztuki na gdańskiej starówce.

Serdecznie dziękujemy za rozmowę!

Apartament znajduje się w ofercie biura Partnerzy Nieruchomości. Szczegółowe informacje znajdziecie tutaj.

ZAMIESZKAJ W TRÓJMIEŚCIE to cykl postów, który realizujemy we współpracy z gdańską agencją nieruchomości PARTNERZY NIERUCHOMOŚCI. Pojawią się tutaj ciekawie zaaranżowane wnętrza przeznaczone na sprzedaż, które wybraliśmy specjalnie dla Was, a także wywiady z ich właścicielami. Szukacie domu bądź mieszkania w Trójmieście? Nie mogliście trafić lepiej! 🙂

ZDJĘCIA: Marek Bassendowski